Dzień szpilek

Dzień szpilek już za nami.

A o obuwiu generalnie tak pisano w „Lekarzu ratującym zdrowie” z 1929 roku:

Maltretowanie ciała rozpościera się nietylko na tors lecz także i na nogi, których odzienie stało się tak nienaturalnem, iż rzadko można spotkać nogę o normalnym ustroju.

Już w wieku dziecięcym, dzięki źle dobranemu obuwi, szkielet nogi nabiera kształtu, który w wysokim stopniu przesuwa palce i wreszcie wywołuje formalną ich ułomność.

 

Nie mniej godnymi nagany są wysokie obcasy, które wyłącznie noszą kobiety. One zmuszają miednicę do zajęcia skośnej postawy, którego naturalnym skutkiem po dłuższym czasie jest zaburzenie w organach miednicy i jej krwiobiegu.

Wybór materiału jest także bardzo ważny.

Skóra posiada tę dużą wadę, że przeszkadza dostępowi powietrza. Przez ciasno przylegająca powłokę wydzielanie ciepła prawie zupełnie ustaje, zaś para wodna i pot nie mogą się ulatniać; skutkiem długotrwałego zwilżania skóra mięknie, szczególnie pomiędzy palcami co doprowadza do wilgotnej nogi o złym zapachu.

Jeżeli do tej przykrości z natury już ma się nogę pocącą, powstają nieprzyjemne zjawiska, które dla otoczenia stają się istna plagą.

No więc co zamiast skóry proponują autorzy?

Istnieje obuwie z gęsto plecionych pasków skórzanych. Nadzwyczajnie higieniczne są sandały, których niestety nie zawsze można używać, ponieważ nie dają się one wszędzie zastosować.

 

Mam nadzieję, że weźmiesz do serca rady z 1929 roku i odkurzysz swe sandały…

A jeśli chcesz sobie przypomnieć mój wpis o obcasach, to zapraszam TUTAJ

A jeśli Twoje stopy potrzebują wytchnienia, zapraszam Cię na MASAŻ

 

 

Dzień szpilek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry