Wszyscy wiemy, że wysiłek fizyczny dobrze wpływa na ciało i ducha oraz pomaga w stresie.

Ale dlaczego?

Biochemicznie, dzięki ruchowi m.in.:

  • zmniejsza się poziom adrenaliny i kortyzolu – hormonów stresu, wytwarzanych w sytuacjach napięcia nerwowego
  • uwalnia się serotonina i endorfiny – „hormony szczęścia” o działaniu antydepresyjnym, zmniejszające ból i odpowiadające za dobry nastrój
  • wydziela się kwas gamma-aminomasłowy (GABA), który zmniejsza pobudliwość, niepokój i poprawia nastrój.

A najnowsze badania dodają coś jeszcze:

badacze z Instytutu Karolińskiego ze Szwecji ustalili, że trenowane mięśnie wydzielają enzymy, które oczyszczają krew ze szkodliwych dla mózgu substancji, tym samym łagodząc skutki stresu.

To dobroczynne działanie może nawet zapobiegać stanom depresyjnym!

 Wytrenowane mięśnie (oczyszczają krew), i działają nieco tak, jak nerki, czy wątroba”- mówi współautor pracy, Jorge Ruas.

Dzięki temu odkryciu, zamiast oddziaływać na mózg, np. farmakologicznie, możemy sami zacząć mobilizować mięśnie do odtruwania organizmu!

Aby tak było, wysiłek fizyczny powinien:

  • być energiczny i intensywny, najlepiej aerobowy (np. pompki, brzuszki, skakanie na skakance, bieganie, jazda na rowerze, aerobik, pływanie, taniec, sportowe gry zespołowe – zasady „aerobów” na pewno znajdziesz w internecie)
  • sprawiać radość i satysfakcję
  • oraz trwać… no właśnie, ile? I jak często?

Wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO):

  • dla dzieci 5-17 lat:

to minimum 60 minut dziennie umiarkowanej do intensywnej aktywności fizycznej.

  • dla dorosłych 18-64 lata:

minimum 150 minut tygodniowo aktywności fizycznej o umiarkowanej intensywności lub co najmniej 75 minut tygodniowo aktywności o wysokiej intensywności lub mix obu wymienionych.

A ćwiczenia wzmacniające główne grupy mięśniowe powinny być wykonywane minimum dwa razy tygodniowo.

  • dla dorosłych powyżej 65 roku życia:

co najmniej 150 minut tygodniowo aktywności o umiarkowanej intensywności lub co najmniej 75 minut tygodniowo aktywności o wysokiej intensywności lub mix obu wymienionych.

Dodatkowo lub zamiennie dobrze jest ćwiczyć równowagę minimum trzy dni w tygodniu oraz wzmacniać mięśnie minimum dwa razy w tygodniu. Oczywiście wszystko zależy od stanu zdrowia!

 

Ale nie przejmuj się!

Nie chodzi tylko o ruch na siłowni czy ruch wybitnie „sportowy”! Wystarczy częściej odstawiać samochód, zamieniać windę na schody, poruszać się więcej w domu, odkurzyć rower… i oczywiście, przyjść do mnie na jogę 😊

A więc – do dzieła!

 


Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o „jodze i nie tylko”, zajrzyj TUTAJ

A już w najbliższy poniedziałek, 10 lutego, zapraszam na naukę automasażu przy pomocy piłek i rolek!
Jeśli zaciekawiło Cię to, odezwij się

 


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *