Przeglądając pomysły i przepisy na najlepsze podejście motywacyjne przekopałem dziesiątki stron internetowych i artykułów i wybrałem, jak sądzę, jedno z ciekawszych podejść do tematu.

Jest nie tylko ciekawe, ale też podbudowane badaniami naukowymi:

statystycznie, motywując się do wykonania jakiegoś zadania najczęściej sięgamy po wizualizacje i afirmacje.

Również statystycznie – te techniki nie działają.

 

Dlaczego?

Wyobrażając siebie jako lepszych, piękniejszych, mądrzejszych itp. wspaniale poprawiamy sobie nastrój i wywołujemy uśmiech na twarzy.

Ale jeśli to nasza jedyna technika – to mamy problem, bo w świetle badań nie jest skuteczna: fantazjowanie oddala nas od założonych celów i raczej nie zwiększa szansy na przekształcenie marzeń w rzeczywistość.

 

Co więc robić?

Z pomocą przychodzą inne badania o pięciu krokach, które pozwolą wcielić Twój nowy plan w życie:

Krok 1.

Miej w ogóle jakiś plan oraz cel!

  • podziel go na kroki (czyli mniejsze cele). Ale muszą być konkretne, sprawdzalne (określ, w jaki sposób), a przede wszystkim mieć określony czas realizacji, żeby wszystko się nie rozjechało!
  • za każdym razem określaj drogę do kolejnego kroku, wciąż mając na uwadze cel główny oraz to, czy się do niego zbliżasz czy oddalasz. Bądź czujna/-y, bo może to także czas na drobną modyfikację?

Krok 2.

Ogłoś swój plan.

  • badania dowodzą, że jeśli ogłosisz swoje zamierzenie publicznie, to jesteś bardziej zmobilizowana/-y, by je osiągnąć. I na pewno lepiej zadbasz o dotrzymanie obietnic, które są publicznie znane.
  • poza tym, wyjście z planem do ludzi pozwoli na otrzymanie wsparcia w trudnych momentach.

Krok 3.

Myśl o dobroczynnych skutkach osiągnięcia celu.

  • ale uwaga! Nie chodzi o fantazjowanie, bo jak już wiesz, to kiepski kierunek.
    Chodzi o listę konkretnych korzyści, jakie w przyszłości przyniesie Ci osiągnięcie celu.
  • co ważne, myśl o korzyściach w stylu: „zrobię 100 przysiadów” czy „będę ważyć 3 kilo mniej” niż „może wreszcie przestanę tak się męczyć z przysiadami” czy „wreszcie nie będę gruba/-y” itp.

Krok 4.

Stwórz listę nagród.

  • mówi się, że robienie czegoś dla nagrody nie jest dobrą drogą, ale badania sugerują, że w długiej drodze do celu warto jednak o nagrody zadbać.
    I przyznawać je po osiągnięciu każdego z pomniejszych celów/etapów.
  • niech będą drobne, przynoszące radość i satysfakcję oraz nie kolidujące z założonym celem (np. wizyty w cukierni w drodze po wymarzona sylwetkę :).

Krok 5.

Zapisuj postępy (i oczywiście na początku cały plan!).

  • notuj korzyści dla każdego etapu oraz wręczane sobie nagrody
  • w dowolnej formie.
    Badania dowiodły, że może to być pamiętnik, dziennik pisany ręcznie czy na komputerze, plakat drukowany lub malowany, rysowany, wyklejany, w formie wykresu, trzymany w szufladzie lub powieszony na ścianie…
    Co by to nie było – w badaniach zawsze znacząco podnosił szansę na sukces!

 

Miało być pięć kroków ale mam mały bonus dla tych, którzy nie chcą zrezygnować z fantazjowania:

Krok 6,

który wyjaśni, że fantazjować/wizualizować możesz POD WARUNKIEM, że zastosujesz DWÓJMYŚLENIE!

 

O co chodzi?

  • pomyśl o celu, który chcesz osiągnąć i zacznij fantazjować na temat jego osiągnięcia
  • zanotuj dwie najważniejsze korzyści, jakie przyniesie Ci osiągnięcie celu
  • pomyśl o przeszkodach na drodze do celu i zapisz dwie największe
  • zastosuj DWÓJMYŚLENIE:
    • pomyśl o pierwszej korzyści i o tym, jak zmieni Twoje życie oraz OD RAZU o przeszkodzie i o tym, jak zachowasz się, kiedy pojawi się na Twojej drodze
    • powtórz z drugą korzyścią i przeszkodą.

Może Ci się wydawać, że nic się nie zadziało, ale DWÓJMYŚLENIE na poziomie pracy/działania umysłu wprowadza zdrową równowagę między tak lubianym fantazjowaniem/nierealnymi wyobrażeniami, a realistyczną oceną potencjalnych trudności i zagrożeń dla celu i planów.

Według badań, stosujący DWÓJMYŚLENIE łatwiej podejmowali konkretne działania, byli lepiej przygotowani do pokonywania trudności, oraz szybciej osiągali wymarzony cel!

 

Teraz wszystko już wiesz 🙂

Możesz teraz zacząć od pierwszego kroku.

Może to będą zajęcia Jogi i nie tylko?

Albo masaż?

 

 


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *