OKO I OKOLICE

 

 

Wciąż za dużo siedzimy przed ekranami – telewizora, a przede wszystkim telefonu, tableta czy komputera.

Kiedyś już o zmęczeniu oczu pisałem TUTAJ, więc zajrzyj, a dzisiaj wrzucam małe uzupełnienie, w którym polecam rozpoczęcie relaksacji oczu nie „od oczu”, a od ich najbliższej okolicy.

To zdecydowanie poprawia jakość późniejszych ćwiczeń i sprawia, że zrelaksujemy większy obszar ciała…

A zaczynamy od:

  • skroni, które warto wymasować nasadami dłoni, potem kciukami i palcami (złącz wskazujący i środkowy)
  • a jeśli skronie, to od razu żwacze, bo są to mięśnie okolicy ust, ale jednak bezpośrednio połączone ze skroniowymi.

Chcesz sprawdzić? To przyłóż lekko palce do skroni i zagryź kilka razy zęby.

Skronie pulsują? Tak. To znaczy, że mięśnie biorące udział w zaciskaniu szczęki poruszają także mięśnie położone duuużo wyżej, a żwacze to takie wredne maluchy, które lubią i potrafią się mocno napinać.

Używasz ich na przykład podczas jedzenia, ale także w odpowiedzi na stresującą sytuację!! A teraz, kiedy nosimy maski, bardzo często nasze zęby i szczęki są w stałym napięciu.

Żeby znaleźć żwacze, pozaciskaj kilka razy zęby. Te wyskakujące kulki w dolnej części policzków to właśnie żwacze.

Jak masować?

Otwórz lekko usta. Na początku masuj nasadami dłoni (to taka rozgrzewka), a potem użyj palców, a najlepiej kciuków, bo są silniejsze.

Możesz naciskać żwacze symetrycznie, ale lepiej będzie skupić się na nich pojedynczo – wystarczy nacisnąć kciukiem i trochę potrzymać. Będzie bolało, więc nie szalej, bo napną się inne obszary w ciele.

  • nos – masuj szczególnie w okolicy oczu. Możesz także naciskać oraz lekko „szczypać” kciukiem i palcem wskazującym
  • szyja/kark: opuść podbródek, luźno i bez napinania. W tej pozycji, oddychając swobodnie, delikatnie poruszaj głową prowadząc brodę od jednego ramienia do drugiego.
  • oddechy: najlepiej przeponowe, a jak przeponowe to najłatwiej zrobić leżąc na plecach
    Połóż dłoń na brzuchu. Podczas wdechu nosem dłoń powinna się podnosić, a na wydechu opuszczać. Pooddychaj tak przez kilka minut.
  • wreszcie oczy
    • masuj powiekę i obszar tuż nad i pod. Znów, jak przy żwaczach – nie trzeba wędrować za bardzo, wystarczy delikatnie nacisnąć i potrzymać chwilę, a potem przejść kilka milimetrów obok. I tak dalej. Lekko, z wyczuciem.
    • potrzyj dłonie o siebie i ciepłe/gorące przyłóż do otwartych oczu. Potrzymaj do zaniku ciepła, zamknij oczy i zabierz ręce. Po chwili bardzo powoli otwórz oczy i powtórz kilka razy.
    • dla cierpliwych – inna wersja: przebywanie w czerni/ciemności dłużej
      Oprzyj łokcie na stole, przyłóż dłonie do otwartych oczy tak, żeby przenikało do nich jak najmniej światła. Oddychaj nosem. Wizualizuj sobie kolor czarny przez cały czas trwania tego ćwiczenia.
      Dla ułatwienia – na początku możesz mieć oczy zamknięte, z czasem będziesz mogła/mógł robić je z otwartymi oczami.
      Czas: 10-30 minut.
      Ale uwaga! Dla naszego umysłu zamknięcie oczu może być czasem niepokojące, więc kluczem do tego ćwiczenia jest uważność i obserwacja swoich reakcji. Jeśli poczujesz jakikolwiek niepokój/napięcie – zakończ ćwiczenie.
    • rysuj palcem przed sobą ósemki/znak nieskończoności.
      Albo użyj dwóch palców: lewy zaczyna idąc od środka w lewo i do góry, kiedy wraca na środek, ruch przejmuje prawy palec idąc w prawo do góry. Kiedy wraca na środek, startuje lewy palec itd.
      W bonusie ćwiczymy koordynację oko-ręka oraz integrujemy obie półkule mózgu.
    • zamknij oczy i zacznij wykonywać jak najwolniej ruchy gałkami:
      • po linii poziomej, z lewej do prawej i z powrotem
      • po linii pionowe, z dołu do góry i z powrotem
      • po skosie: z lewej u dołu do prawej u góry i z powrotem
      • po skosie z prawej u dołu do lewej u góry i z powrotem
    • mruganie, które świetnie nawilża i oczyszcza oczy
      Proste oraz idealne dla osób spędzających długie godziny przed ekranem komputera, podczas których mrugamy zdecydowanie zbyt rzadko!
      Szybko zamrugaj ok. 10-15 razy i zamknij oczy na ok. 10 sekund. Powtórz kilka razy.
    • kąpiel słoneczna dla oka z okolic 1929 roku! Według jej twórcy, Wiliama Horatio Batesa leczy stany zapalne oczu i powiek i relaksuje, rozluźniając napięcie gałek ocznych.
      Przyjmij wygodną pozycję i z zamkniętymi oczami wystaw twarz do słońca. Gdy go nie ma, zaleca się patrzeć na inne źródło światła (np. żarówka min. 100W), a gdy jest wyjątkowo słoneczny dzień, zaleca się patrzeć na niebo, a nie bezpośrednio na słońce.
      I teraz są dwie szkoły:
      krótki czas i głowa nieruchoma, skierowana na wprost (1-3 min.)
      lub czas nieco dłuższy (5-20min.), ale z lekkim poruszaniem głową na boki, tak jakbyśmy chcieli doświetlać raz lewe a raz prawe oko. Spróbuj obu wersji.
      Po zakończeniu odwróć głowę od światła i powoli otwórz oczy. Możesz powtórzyć kilka razy, chociaż zaleca się zwiększać ilość i czas kąpieli stopniowo.

Mam nadzieję, że dni słonecznych będzie coraz więcej i będziemy mogli ćwiczyć do woli!
Ale w pochmurne dni też masz co robić 🙂

Pozdrawiam!

 

 

OKO I OKOLICE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry