ZIMNO?!

 

Idzie jesień. Idzie zima.

Myślimy o ciepłym ubraniu, kominku, grubym kocu (może podgrzewanym nawet?), ciepłej herbacie, grzanym winie (????), a może i o futrzanym, rozgrzewającym kocie…

A tymczasem może warto pomyśleć o… zimnym prysznicu?

 

Jakie są plusy?

  • hartowanie ciała oraz włączenie reakcji obronnej organizmu. Stajemy się bardziej odporny, bo u osób biorących zimne kąpiele regularnie, ilość leukocytów (komórek układu odpornościowego) jest znacznie wyższa. Szczególnie wzrasta odporność na infekcje układu oddechowego.
    Zwiększenie poziomu glutationu (antyoksydant) neutralizuje wolne rodniki w wątrobie i bierze udział w rozmnażaniu się limfocytów, pomocnych w zwalczaniu bakterii, wirusów i pasożytów.
    Wzrasta nie tylko „odporność fizyczna”, ale też odporność na przyszłe sytuacje stresowe.
  • poprawa naszej „prywatnej termoregulacji”, która przygotowuje organizm na wahania i gwałtowne zmiany temperatury
  • lepszy przepływ krwi i limfy, co pomaga zapobiegać żylakom i tzw. pajączkom. Pomoc w zapobieganiu nadciśnieniu i stwardnieniu tętnic.
  • poprawa humoru/nastroju oraz wspomaganie leczenia depresji dzięki wyrzutowi noradrenaliny oraz produkcji endorfin, hormonów szczęścia
  • wspomaganie odchudzania poprzez przyspieszenie przemiany materii. Zimno przyspiesza spalanie tzw. białej tkanki tłuszczowej (magazynuje tłuszcz, zwiększając swoja objętość i tworząc nadmierną masę ciała) i zamianę jej w tzw. brunatną tkankę tłuszczową, która wykorzystuje biała tkankę do wytwarzania energii (po prostu ją spala).
    Poza tym, brunatna tkanka tłuszczowa pomaga w utrzymaniu prawidłowej masy ciała i zapobiega insulinoodporności. Jeśli pracujesz na zewnątrz lub jesteś aktywna/-y fizycznie – tej „dobrej” tkanki masz trochę więcej.
  • wspomaganie usuwania toksyn – nie tylko przez „lepsze” krążenie krwi i limfy, ale również  przez pogłębiony i przyspieszony oddech – nawet w tylko w trakcie trwania prysznica
  • uelastycznienie i ujędrnienie skóry, poprawa jej wyglądu (nie wysusza tak, jak np. gorąca kąpiel)
  • wspomaga regenerację mięśni po wysiłku
  • zmniejsza potliwość

 

Wady zimnego prysznica ograniczone są raczej do określenia przypadków, w których generalnie nie są zalecane (chyba, że po konsultacji z lekarzem).

A więc, dla kogo nie:

  • dla osób z chorobami układu krążenia, szczególnie zaburzeniami rytmu serca
  • dla osób z nadczynnością tarczycy
  • dla kobiet w ciąży
  • dla osób cierpiących na bezsenność, bo jednak to spory zastrzyk energii

 

I na koniec – taka „niby wada”:

naukowcy z uniwersytetu Yale dowiedli, że niska temperatura upośledza pracę nosa – a to brama układu odpornościowego, zatrzymująca potencjalne patogeny w drodze do naszego wnętrza.

Rinowirusy, które odpowiadają za połowę przypadków przeziębień, szczególnie lubią temperaturę w okolicach 33-34 stopnie, czyli temperaturę w naszych przewodach nosowych.

Podobno wystarczy nieznacznie obniżyć temperaturę ciała, żeby „zaprosić” je do siebie…

I teraz moje pytania:

  • czy rzeczywiście przeziębienie, które mnie dopadnie będzie spowodowane WYŁĄCZNIE zimnym prysznicem?
  • co z zaletami (układ odpornościowy) wymienionymi na początku?
  • czy biorę zimny prysznic, ubieram się i zostaję w domu czy w sekundę po nim wyskakuję na ulicę wystawiając się na „atak” wirusów?

Jak dla mnie – warto mieć to badanie w tyle głowy i po prostu zadbać o siebie PO wystawieniu się na zimno nie rezygnując z dużo większej ilości zalet…

 

Jak zacząć?

Oczywiście od przyzwyczajenia organizmu!

Czyli najpierw ciepła woda, a pod koniec stopniowe zmniejszenie temperatury i cały proces rozłożony na kilka tygodni.

Przez pierwsze dni na pewno warto kierować zimny strumień TYLKO na stopy, dopiero potem powoli iść w górę ciała.

I nic na siłę!!!!!

Jeśli za oknem zimno i ponuro – może dzisiaj zmniejsz wodę tylko o jeden stopień i ogranicz się do polewania stóp…

Słuchaj swojego ciała!

Życzę wytrwałości. Oraz ciekawości – swojego ciała, swoich reakcji itp. na tej długiej, zimnej i bardzo zdrowej drodze 😊

A po zimnym prysznicu i tak warto przytulic futrzanego kota…

 

 

ZIMNO?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry