ZOSIMOS

Jeśli szykujesz się na alkoholową imprezę sylwestrową, to możesz podziękować Zosimosowi z Panopolis.

To grecki alchemik z przełomu III i IV wieku naszej ery, który jest autorem pierwszej historycznie poświadczonej destylacji alkoholu!

 

Możesz także skupić się na tym, że przyjemne odczucia po przyjęciu pewnej dawki alkoholu biorą się m.in. ze zdolności do łączenia się z receptorami GABA – czyli receptorami wiążącymi kwas gamma-aminomasłowy w mózgu. Receptory m.in. redukują aktywność neuronów oraz rozluźniają mięśnie…

 

Możesz odwoływać się do aspektów medycznych używania alkoholu: w świecie arabskim a może i w Niemczech, gdzie w XIV wieku wódkę pędzoną ze zboża nazywano wodą życia (aqua vitae), która w sprytny sposób stała się naszą polska okowitą, która robiono i sprzedawano kiedyś w aptekach…

 

W sumie nie namawiam na alkoholizowanie się

ALE

jeśli chcesz się co nieco przygotować do „niemania” kaca, to podobno najlepiej:

  • wyspać się i wypocząć
  • zjeść coś tłustego, co spowolni wchłanianie alkoholu
  • nie palić/ograniczyć palenie, bo nikotyna wzmaga działanie alkoholu
  • nie mieszać różnych trunków
  • nawadniać się podczas imprezowania – najlepiej wysoko- i średniozmineralizowaną wodą
  • mieć na rano barszcz/żurek/kapuśniak/ogórkową – czyli jakąś „kwaśną” zupę lub coś z domowych kiszonek
  • następnego dnia uzupełnić elektrolity (m.in. sód i potas) – można kupić gotowce do picia/rozpuszczania albo do wody dodać cytrynę, miód, trochę soli lub ewentualnie imbir
  • na ból głowy wziąć ostatecznie coś na bazie kwasu acetylosalicylowego lub ibuprofenu (ostatecznie, bo i tak dodatkowo podrażnią żołądek) i unikać paracetamolu, który może obciążyć wątrobę
  • na ból brzucha najlepszy będzie osłaniający śluzówkę żołądka napar z siemienia lnianego
  • unikać kawy, która działa moczopędnie i odwadniająco – bo to ostatnia rzecz, której potrzebujesz
  • wziąć zimny prysznic

 

I jeden z pomysłów, który jest mi szczególnie bliski:

poćwiczyć!

Oczywiście po szczególnie hucznej imprezie może nie być łatwo, ale warto, bo dzięki, nawet leniwie wykonanej jodze, możesz wypocić całkiem sporo toksyn!

A jeśli nie masz siły na ruch – kilka dynamicznych oddechów również świetnie „wydmucha” toksyny z Twojego ciała!

 

A na koniec przeczytaj fragment z „Lekarza ratującego zdrowie” z 1929 roku:

„Chcąc scharakteryzować napoje wyskokowe jak piwo, wino, wódka, likiery pod względem ich znaczenia dla ludzi, to obowiązkiem jest zaliczyć je do najgorszych wrogów, jakie ludzkość posiada, tem niebezpieczniejszych, o ile występują w szacie niewinności, która czyni je nierozłącznym towarzyszem każdego zdarzenia w życiu.

Działanie napojów wyskokowych polega na tem, że przywracają zmęczonemu organizmowi pewną świeżość i osłabiają uczucie zmęczenia.

Ale ponieważ alkohol wywołuje stan upojenia, ten odświerzający napój zmienił się w niezmierzoną toń, w której ginie zdrowie i bogactwo narodu.

Liter ciężko warzonego piwa bawarskiego jest mniej więcej tyle pożywny, co bułeczka!

I jest co najmniej nierozsądnem, dla niewielkiej ilości białka i węglowodanu, które w każdej chwili można w czystej formie tanio dostać, wprowadzać do organizmu alkohol za drogie pieniądze w dodatku zmieszane ze szkodliwemi materiami.

Wino jest napojem klas zamożniejszych.

Przewyższa piwo nie tylko pod względem delikatnego aromatycznego smaku, lecz także dla tego, że nie można go pijać w tak wielkich ilościach jak piwo. Piwa pije konsumujący pod rząd 10-15; a nawet więcej kufli, podczas gdy pijanie takich ilości wina jest rzeczą niemożliwą.

Najwięcej alkoholu zawierają wódki. Im podrzędniejszy jest gatunek, tem więcej zawiera oleju fuzelowego o wstrętnym zapachu i smaku, który także wywołuje szkodliwe działanie, gdyż jest 15-krotnie mocniejszy od alkoholu.

Likiery są również wódkami. Jest to trunek bardzo lubiany, tak że coraz nowsze gatunki likieru „zdrowia” ukazują się na rynku, które się wychwala jako środek na polepszenie trawienia i apetytu. W rzeczywistości ma się rzecz tak, że alkohol zwalnia trawienie, jak i ogólnie panujący pogląd o przyspieszeniu czynności jelit polega na błędzie.”

I podsumowanie:

„napoje alkoholowe nie są żadnym środkiem pożywnym ani źródłem siły, tak że przyjmowane w większych ilościach wywołują bezwarunkowo szkodliwe działanie nie tylko na nerwy, ale i na pozostałe organy.”

 

A więc – życzę Ci wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku!!!

A szczególnie zdrowia!!!

 

 

ZOSIMOS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry